Nie przeprosiła tak, jak ćwiczyła w myślach. Zamiast starannego wyjaśnienia powiedziała: „Bałam się, że znów wybierzesz wszystkich oprócz mnie”. Po drugiej stronie zapadła cisza. Potem siostra westchnęła i odpowiedziała: „Mogłaś mnie zapytać”. To jedno zdanie zabolało bardziej niż wszystkie wiadomości, których Iga nie odczytała.
Rozmawiały, dopóki na peronie nie zgasła ostatnia lampa. Iga nie próbowała już odtwarzać wtorku w innej kolejności. Słuchała. Usłyszała o badaniach, o strachu i o tym, jak trudno prosić o pomoc kogoś, kto zawsze wygląda na zajętego. Kiedy zakończyły rozmowę, telefon pokazywał zwykłą godzinę. Żadnych wiadomości z jutra.
Leon czekał przy wyjściu. — Tym razem? — zapytał. Iga schowała dyktafon do kieszeni. — Tym razem nie muszę nigdzie wracać. Uśmiechnął się, ale nie odpowiedział. W jego oczach zobaczyła zmęczenie, którego wcześniej nie chciała dostrzec. Nie był przewodnikiem ani strażnikiem dworca. Był człowiekiem, który zbyt długo czekał, aż ktoś sam podejdzie do właściwych drzwi.
Pociąg odjechał bez nich. Tym razem wyraźnie słyszała stukot kół. Na tablicy pojawiły się nazwy miast, numery torów i zwyczajne opóźnienia. Przy ławce leżała jedna pomarańcza. Iga podniosła ją i położyła na parapecie baru, obok kubka, który zdążył już wyschnąć.
Przed dworcem padał drobny deszcz. Leon zaproponował, że przejdzie z nią do postoju taksówek. Szli wolno, obok siebie, bez potrzeby wypełniania każdej przerwy. Iga opowiedziała mu o siostrze. On powiedział jej, skąd wiedział, jaką kawę lubi. Odpowiedź była prostsza, niż przypuszczała: kiedyś już o to zapytał, a ona po raz pierwszy postanowiła zapamiętać.
Rano znalazła w kieszeni bilet. Numer pociągu był zwyczajny, data należała do tego samego dnia. Na odwrocie nie było żadnej instrukcji. Tylko niewielka plama po kawie i telefon do człowieka, z którym umówiła się na sobotę. Iga schowała bilet do książki. Nie jako ostrzeżenie. Jako zakładkę w miejscu, od którego chciała czytać dalej.

POZOSTAW PO SOBIE SŁOWO
Między nami.
Możesz komentować bez konta. Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu.
Napisz komentarz+
Cisza przed pierwszym słowem. Zostaw swój komentarz.