Na drugim brzegu Mira nie znalazła ulicy zapisanej na piórze. Zamiast niej stał pusty mur. Elias dotknął kamienia i odsunął dłoń, jakby sprawdzał temperaturę chorego. — Miasto zapomina — powiedział. — Najpierw nazwy. Potem drogi. Na końcu ludzi, którzy nie mają dokąd wrócić.
Mira wyjęła notes. Przez całe życie wierzyła, że mapa powinna przedstawiać to, co istnieje. Teraz po raz pierwszy spróbowała narysować coś, czego nie mogła zobaczyć. Zaczęła od progu domu, o którym śpiewała matka. Dodała schody, mosiężną kołatkę i okno z nierówną szybą. Każdy szczegół wydobywała z melodii, nie z pamięci.
Mur zadrżał. Pomiędzy kamieniami pojawiła się cienka linia światła. Elias cofnął się, a Mira usłyszała stukanie kół na bruku. Po drugiej stronie rosły wysokie lipy, pod nimi stały porzucone stragany. W oknie jednego z domów paliła się lampa. Wyglądało to tak zwyczajnie, że przez moment zapomniała się bać.
Weszli na ulicę. Na każdym skrzyżowaniu Elias wiązał na balustradzie nitkę z własnego szalika. — To nie pomoże, jeśli zniknie sam most — zauważyła Mira. — Wiem. Ale ktoś może zobaczyć, że próbowaliśmy. Polubiła go za tę odpowiedź bardziej, niż chciała przyznać. Była w niej odwaga, która nie udawała pewności.
Pod wskazanym numerem czekała pusta pracownia. Na stole leżał niedokończony atlas. Mira rozpoznała pismo matki po sposobie, w jaki łączyła litery. Na ostatniej stronie znajdowała się mapa ich mieszkania, narysowana tak dokładnie, że w kuchni zaznaczono nawet krzesło z pękniętym oparciem. Obok widniała notatka: „Jeżeli córka tu przyjdzie, nie pozwólcie jej rysować ostatniego mostu”.
Elias przeczytał zdanie i zamknął oczy. W mieście zgasła jedna lampa. Potem druga. Mira zacisnęła palce na ołówku. Przez tyle lat szukała końca piosenki, że nie pomyślała, czy ktoś mógł go przed nią ukryć z miłości. Za oknem rzeka niosła w górę pierwszy fragment kamiennej balustrady.

POZOSTAW PO SOBIE SŁOWO
Między nami.
Możesz komentować bez konta. Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu.
Napisz komentarz+
Cisza przed pierwszym słowem. Zostaw swój komentarz.