Zza kulis
O domach, które pamiętają
O czułości ukrytej w zwyczajnych gestach.
Najpierw pojawiło się okno. Nie cała fabuła, nawet nie bohaterka — tylko niedomknięte okno i czyjaś dłoń oparta na parapecie. Dopiero później przyszły do mnie dom, ogród i ludzie, którzy pamiętają drobne rzeczy.
Lubię pisać o gestach, które z daleka wyglądają niepozornie. O kubku postawionym po właściwej stronie stołu, o naprawionym rowerze, o pytaniu zadanym bez pośpiechu. W takich chwilach najłatwiej mi usłyszeć bohaterów.
Jeśli podczas czytania przypomniał Ci się jakiś dom, mam nadzieję, że znalazło się w nim również miejsce na coś dobrego.

POZOSTAW PO SOBIE SŁOWO
Między nami.
Możesz komentować bez konta. Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu.
Napisz komentarz+
Cisza przed pierwszym słowem. Zostaw swój komentarz.